Tak dawno mnie tu nie było... Ale w związku z tym,że sesja już jedną ręką mnie dusi, to dla odstresowania znowu maluję... do rysowania jakoś niestety zabrać się nie mogę.. Dzisiaj akwarelka wczoraj malowana. Pozdrawiam!! :)
Żarówka zgapiona z internetów w bezsensownej ostrości za sprawą aparatu mojego kochanego, który o tej porze tak idealnie łapie światło </3 + mój cień... Wrzucone za sprawą Dominika! - Trzyymaj ziomek! :D
Nie ma to jak nadejście weny wtedy, kiedy powinno się spędzic czas w książkach. Zero motywacji + dobry nastrój = jest w porządeczku (póki wolne..)
Po 14 miesiącach pracy-> oczywiście z wielkimi przerwami skończyłam to , na co ja, jak i nie tylko czekałam z utęsknieniem. Praca pozostawia jeszcze wiele do życzenia, na dodatek zdjęcie zrobione przed chwilą w kiepskim świetle, jednak dodaję.
Dodaję, ponieważ po wielu namowach ostatnich dni usiadłam i w miarę dopracowałam ten nieszczęsny Rzym.!
A teraz pytanie: Kto z Was wie, jak nazywa się to, co narysowałam? ;>
(praca 100% ołówek)