poniedziałek, 26 października 2015

38.




Poniedziałek. Nie bez przyczyny jest najbardziej znienawidzonym przeze mnie dniem tygodnia. Pogoda też nie pomaga. Tylko kredki zabiły trochę czarnych myśli...
Zastanawiam się dzisiaj nad kruchością chwil, nad nietrwałością znajomości jakie mamy. Poznajemy kogoś, ten ktoś wpada do naszego serca, a zaraz palimy między nami mosty i wolimy go już nigdy nie widzieć. Albo chcemy go widzieć, a on wyjeżdża-i nie możemy. I zastanawiamy się co będzie, albo co by było gdyby... I męczy nas to. Ale czy potrzebnie?
Ewentualnie odwróćmy sprawę. Poznajemy kogoś kogo nigdy nie chcieliśmy poznać, ale życie tak chce, że osoba ciągle obok nas kroczy... Dzień po dniu niszczy nas i nasze życie, a jedyne co w takiej chwili możemy zrobić, to pogodzić się z tym co jest. Ale w głowie wciąż jest pytanie, czy to kiedykolwiek się skończy? Rozmyślań masa. Nie potrzeba o tym nawet więcej pisać.
 Życzę Wam i sobie lepszego wtorku niż tego poniedziałku.




3 komentarze:

  1. You are putting a good contain on this blog on regular basis. I like this. Have a look on my movies blog. Where I got 10000 visit per days after working 6 months on my blog http://guruofmovie.com. Hope you will enjoy my blog contain.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie rysunki! Też muszę wrócić do rysowania, ale jakoś straciłem motywację.. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń