niedziela, 13 września 2015

33.



Niedzielny ołówek..  Szybki rysunek - skończony po godzinie.  Zwykle nie rysuję twarzy- chyba każdy kto śledzi moje prace, wie o tym cokolwiek ! A tutaj mały rozmach i nie ma tragedii !! :D :D
Lubię dni jak te....


Spokojne poranki, ogromny wycisk na treningu, a do tego nowość - pierwsza w życiu wspinaczka po linie! Niesamowite uczucie,ale dłonie bolą ogromnie!! :)  Cudowny rodzaj bólu :)
Przez chwile jak te, czuję się naprawdę szczęśliwa.. Poznałam coś nowego, a teraz chcę więcej- następna będzie ścianka ;)




1 komentarz: